kiedyś tam była piekarnia, ale teraz już jej nie ma

Zaczął się sezon na trzydziestkijedynki. Poniedziałek, a jakby piątek. Depesze i telegramy. Znów wypłynął wątek porno. To odrobinę niezdrowe jednak, choć mnie bawi. Jamniki jakieś, płyty Plum.
Ten rok rozpoczęłam z silnym noworocznym postanowieniem, którego nie udaje mi się niestety w ogóle realizować. I nie jest to wynikiem mojej słabości lub braku konsekwencji lecz zdarzeń losowych, na które nic nie mogę poradzić. Powinien mnie więc dopaść wczoraj syndrom blue monday, bo przecież ta cała depresja właśnie się stąd bierze, że człowiek nagle sobie uświadamia, że jest nowy rok, a on ma stare problemy. Ja zyskałam nowy, więc przywdziałam kolorowe korale, za które zebrałam garść komplementów i poszłam na przyjęcie z nadzieją, że znajdę tam kogoś, kto zna rachunek prawdopodobieństwa na tyle dobrze, że mnie uspokoi. Niestety wszyscy fajni chłopcy w mieście nijak się na tym znają, choć oczywiście -  jak wszyscy chłopcy -  udają, że znają się na wszystkim.
Chodzi po prostu o to, że zgłosiłam się jakiś czas temu do banku dawców szpiku. Ponieważ ostatnio ciągle miałam jakieś problemy ze zdrowiem myślałam, że pewnie mnie i tak nie wezmą, więc nie ma się czego bać. To nie tak, że nie chcę oddać tego szpiku, bo chcę, krew przecież oddaję regularnie, ale to ponoć bardzo boli. Tak czy inaczej wczoraj otrzymałam oficjalne pismo informujące mnie o tym, że zostałam wciągnięta na oficjalną listę dawców i w każdej chwili mogą zadzwonić do mnie i zgłosić się po ten szpik. Więc spanikowałam oczywiście. Nie wiem, jaka jest szansa, że się zgłoszą. Mam drugą co do rzadkości grupę krwi w Polsce – B z minusem. Ma ją ponoć tylko 2% Polaków. Mniej, bo 1% jest tylko obywateli z grupą AB minus. I tutaj jest zadanie dla matematyka. Czy prawdopodobieństwo, że wśród chorujących na białaczkę są osoby z taką rzadką grupą jest duże czy małe? Czy mam większą szansę, że wygram w totolotka, albo że stanie się coś równie nieoczekiwanego (mam nawet pewien pomysł), niż to, że zechcą jednak ode mnie ten szpik? Bo ja już sama nie wiem czy to dobrze, czy źle, że mam taką, a nie inną grupę krwi. Julie Ty wiesz, że to jest pytanie do Ciebie. Tak czy inaczej czas na porzucenie alkoholu, unikanie osób palących, odpowiednie odżywianie się, biegi i wszelkie prozdrowotne aktywności. Jak już zechcą ten szpik to niech będzie dobrej jakości, a nie jakiś syf.

Odpowiedzi: 20 do “kiedyś tam była piekarnia, ale teraz już jej nie ma”

  1. żona matematyka mówi:

    Słońce, to wszystko zależy :-) Ja nie wiem jaki jest rozkład cechy jaką jest grupa krwi w populacji osób chorujących na białaczkę, kwalifikujących się do przeszczepu szpiku. Nie wiem też jak statystycznie to się rozkłada wśród osób, które zdecydowały się na bycie dawcami. Czy można założyć, że ludzie z rzadkimi grupami krwi poczuwają się bardziej i są częściej dawcami niż wynikałoby to z rozkładu tej cechy w całej populacji? A jeśli tak to czy zmniejsza to Twoją szansę na podzielenie się swoim szpikiem?
    Ja już się chyba nie znam na matematyce, prędzej na matematykach, a w zasadzie na jednym i tylko wtedy gdy nie wchodzą w grę zdarzenia losowe:-)

  2. depressed.area mówi:

    Od kiedy na Twoim blogu są moderowane komentarze?

  3. daftpunk81 mówi:

    Pojecia nie mam

  4. depressed.area mówi:

    To znajdź mój komentarz, który napisałam wcześniej i go “wymoderuj”. Wychodzi na to, że oszukałam bloga podpisując się inaczej i nie puścił mojego komentarza bez moderacji.

  5. Pulkownik Anatolij Grigory Kapatov mówi:

    Ja mam AB- :)

    A skoro juz o prawdopodobienstwie mowa, to nie mam o tym pojecia, ale z malego ulamka spoleczenstwa osob z bialaczka te 2% prawdopodobnie stanowia te z Twoja grupa krwi, wiec byc tak z nowu za szybko nikt Cie nie “poke’nie” na FB o ten szpik. :P

  6. daftpunk81 mówi:

    o juz wszytsko wiem. ale nie posunelam sie ani o krok jesli chodzi o moj “problem”. spytajmy jeszcze macrina. moze on bedzie wiedzial cos wiecej mimo tylu niewiadomych :)
    zreszta co tam, sumie nic to nie zmieni chyba ;)
    ale zaciekawil mnie ten watek o tym, ze osoby z rzadka grupa krwi moga oddawac czesciej krew czy szpik. w sumie cos w tym jest. zadna to moja zasluga ta grupa krwi, a z drugiej strony jest to jedyne co daje swiatu raz na jakis czas. pewnie wiele osob ma tak samo. prowadze puste, pozbawione sensu zycie, szlajajac sie po knajpach, nie mam dzieci, nie dokarmiam bezdomnych psow, to oddam te krew bo jest taka rzadka. moze wiec takich osob jest duzo i mnie nie wezma :)

  7. daftpunk81 mówi:

    a komentarz z prosba o moderacje wywalilo do spamu wiec go nie zauwazylam.

  8. daftpunk81 mówi:

    Czlowieku z grupa AB-, nic nie zrozumialam :) oprocz optymistycznej “płenty” ofkors ;)

  9. daftpunk81 mówi:

    Swoja drogą Zlepo – jesli to Ty – bo pamietam, ze masz z minusem, ale zawsze myslalam, ze B tak jak ja a nie AB to przypominasz sobie nasz debiut w stacji krwiodawstwa? Ze Stipoą jeszcze. Ja myslalam, ze umre i dostalam delirki jakiejs jak mi spscili te pol litra krwi. Poszlam do chaty, zalozylam trzy swetry, a potem nie moglam utrzymac szklanki z sokiem marchwiowym. a Potem poszlismy chyba pol roku pozniej. z Ziuska, ktory sie rozmyslil w polowie, jak mu panie mowila “podwinie rekaw”, “usiądzie!” “wypije kawę!”. poczul sie obrazony, ze tak go bezoosobowo traktuja kiedy on oddaje krew. pamietam to dokladnie bo to byl 13 marca urodziny mojej mamy i imieniny jego. potem kupowalismy jakies kwiaty. ale wczesniej Wy paliliscie blanty tuz po oddaniu tej krwi. Ty, Ziuska i Sitopa. po drodze bylismy jeszcze u Koziolka. to byl pelen wrazen dzien :) Zakladam, ze to Ty i to pamietasz :)

  10. depressed.area mówi:

    Biedny Stiopa, dwukrotnie go wspomniałaś i dwukrotnie przekręciłaś ksywę :-)

  11. daftpunk81 mówi:

    na szczescie sa tez inne literowki :)

  12. Niezalezny obserwator z reki UEFA mówi:

    Chodzilo mi generalnie o to, ze osob z rzadka grupa krwi jest mniej tak wiec szanse, ze beda takie osoby potrzebowac krwi/szpiku sa mniejsze niz tych, ktorych jest wiecej z prostego powodu, ze “proporcjonalnie” do reszty spoleczenstwa jest ich mniej.

    No i oczywiscie pamietam trawe u Ziuski choc to nie byly blanty a bongo, ale to juz dzielenie wlosa na dwoje… Badz troje, co za roznica. :)

  13. daftpunk81 mówi:

    Juz ja tam w te Wasze zabawy nigdy nie wnikalam :) Mniej sie znam na tym niz na prawdopodobienstwie :)

    Zlepo, to chyba nie jest az tak proste. Wystarczy, ze jedna osoba z taka grupa krwi zachoruje, to wiaodmo bedzie, ze zglosza sie do mnie. A jak jest jakas bardziej popularna grupa krwi to wtedy tych oddajacych jest moze tez wiecej. Ale – i tutaj sie przywiazalam bardzo do tego co powiedziala Julie – moze Ci z rzadka grupa krwi czuja misje i oddaja krew/szpik i paradoksalnie przebierac mozna. Zreszta pozwole sobie zacytowac Twoje ulubione powiedzenie z czasow, do ktorych tutaj uparcie wracam :”Czas pokaze”. Choć innym ulubionym bylo “Nie jem miedzy posilkami” :)

  14. daftpunk81 mówi:

    A jak już kurwa tak skrupulatni jesteśmy i nazwyamy rzeczy po imieniu to jest się niezaleznym obserwatorem z ramienia, a nie z ręki. Z ręki to można ewentualnie komuś jeść. Nawet UEFA.

  15. helga mówi:

    obawiam się, że nie wszyscy fajni chłopcy w tym mieście nie znają się na rachunku prawdopodobieństwa. myślę, że znam takich, co się znają :)

  16. daftpunk81 mówi:

    Z dużym prawdopodobieństwem mogę orzec, że to moj blog i ja tu ustalam zasady – tak wiec wiesz… :) nie od dzis wiadomo, ze “fajny chlopiec” w Twojej i mojej interpretacji, to zupelnie dwaj rozni chlopcy.
    Ale generalnie maz Julie sie zna, a jest fajny, wiec w sumie masz racje ;)

  17. depressed.area mówi:

    Wydawało mi się, że mojemu mężowi daleko do fajnych chłopców w Twojej interpretacji, a przynajmniej zawsze sądziłam, że jest diametralnie różny od chłopców będących Twoimi fascynacjami :-) Na jego opinię w tej sprawie będziesz musiała poczekać kilka dni – sesja :/

  18. daftpunk81 mówi:

    Mimo wszystko “fajny” to szerokie pojecie. Przeciez ja lubie Twojego meza! zreszta lubie wszystkich mezow i chlopakow moich przyjaciolek i kolezanek – tak sie akurat sklada. Choc rzeczywiscie zazwyczaj sie to nie pokrywa z moimi fascynacjami, co jest chyba akurat bardzo zdrowe :) A Twoj maz bedzie jeszcze fajniejszy, jak mi to wszytsko ladnie rozpisze, oraz jak nie bedzie rozsiewal falszywych plotek jakbym namawiala go nieustannie do picia alkoholu, no :)

  19. Ziu mówi:

    Fcuk! Znowu przekręcasz,jeszcze trochę a zwątpiłbym, że mi ją upuścili.
    Nadole cytat z dkms, dotyczy typowania ale rozjaśnia temat. Droga redaktorko nadal jesteś wyjątkowa pomimo braku błękitnej krwi…no i istnieje możliwość przejęcia twej grupy choć brzmi jak fantastyka.
    Swoją drogą ciekawe ilu dawców rozmyśla się po zaproszeniu do oddania szpiku?

    12. Czy w trakcie typowania będzie określona moja grupa krwi?
    Nie, grupa krwi nie jest istotna przy typowaniu. Ważna jest kombinacja antygenów. Znalezienie 100% zgodności pomiędzy dawcą i biorcą, jest bardzo skomplikowane i może być przyrównane do przysłowiowego poszukiwania igły w stogu siana. Kiedy dochodzi do znalezienia zgodnego genetycznie dawcy z biorcą, wtedy określana jest grupa krwi dawcy. Po przeszczepie, wraz z komórkami macierzystymi dawcy, biorca przejmuje jego grupę krwi.

  20. daftpunk81 mówi:

    Upuscili! Ale bulwers byl i oburzenie :)
    Ja sie nie rozmysle z pewnoscia.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.