29

Obudziwszy się dziś rano jako stara i cyniczna kobieta, usłyszałam dzwonek do drzwi. Nie zwykły dzwonek,  tylko natarczywe, kilkukrotne dzwonienie, które ma miejsce zawsze wtedy, kiedy zalewamy sąsiadom mieszkanie, albo jak słucham za głośno muzyki o czwartej nad ranem. Myślę sobie nie no znowu coś, jakiś pęknięty wężyk od kibla, Sleigh Bells, którymi się nadal jaram, nowe Crystal Castles, które mi się podoba, stare Crystal Castles, bo słucham dla porównania i trochę dla przypomnienia też, a może coś z balkonu spadło, albo za późno włączyłam pranie i sąsiedzi się wściekli, że ich obudziła waląca pralka. Czasami fatalnie mieszka się w bloku. Ale nie tym razem. Okazało się bowiem, że to dwaj panowie ze spółdzielni przyszli, aby nam wymienić liczniki na wodę. Mieli zdjąć stare i zamontować takie nowe supernowoczesne, wypasione, radiowe liczniki, które nie będą wymagały comiesięcznych wizyt w celu ich spisywania. Ja w piżamie, w stanie porannego rozpirzenia, z rozwalonymi włosami, resztkami makijażu, w trakcie robienia sobie kawy i snucia dość poważnych refleksji o starzeniu się, miłości, przyjaźni, zdrowiu psychicznym, natężeniu absurdu w moim – już nie tak krótkim – życiu (zwłaszcza przez ostatnie dwa lata), pracy, pisaniu i wszystkim tym jeszcze o czym myśli się rano w dzień urodzin. Panowie na moje lekkie zaskoczenie i chwilowe zaćmienie umysłu (gdzie są kurwa te wodomierze? aha, w kuchni, dobrze, to ja już odsuwam suszarkę i inne kuchenne szpargały) zareagowali lawiną dowcipów. Ogólnie zrobiło się dość miło. Jeden pan zakładał liczniki, drugi zaś spisywał protokół i zadawał mi różne pytania, jak np. o to czy mieszkam tu sama, czy z kimś. Ja na to, że z kimś, że całkiem sporo nas tutaj mieszka, że teraz akurat jestem sama, ale za chwilę wróci mój współlokator, który pojechał tylko zawieźć swoją dziewczynę do pracy. Na to pan od protokołu przerwał na chwilę jego spisywanie, spojrzał na mnie znad kartki i poważnym tonem stwierdził: ” To oni chyba nie są zbyt długo razem, jeśli jeszcze zawozi ją do pracy”.

Nie wiem czy gorzej jest być starą i cyniczną kobietą, czy cynicznym mężczyzną, których spotykam na każdym kroku? Czy woda w Poznaniu jest skażona? Może te nowe liczniki są w stanie odpowiedzieć mi na to pytanie, w końcu są tak zajebiście nowoczesne.

Tak czy inaczej piosenka, albo nawet dwie. Z płyty, którą siostra podarowała mi dokładnie dziesięć lat temu, i którą nadal niezmiennie uwielbiam. Zwłaszcza ten drugi kawałek, niekoniecznie w wersji koncertowej, choć ta akurat jest bardzo dobra.

Odpowiedzi: 19 do “29”

  1. różyczkowa_mama mówi:

    Hmmm…

  2. daftpunk81 mówi:

    no tak, coz mozna rzec wiecej :)

  3. palacsinta mówi:

    Pan od liczników się nie zna, mój tata do teraz zawozi mamę do pracy.

  4. daftpunk81 mówi:

    pan od licznikow reprezentowal staropolska, albo raczej staromeska madrosc zyciowa :) nawet to zwerbalizowal mowiac: ” ja mam swoje lata ja sie znam na zyciu”.

    brawa dla taty!!!!

  5. palacsinta mówi:

    No też się dumna z niego w tym momencie zrobiłam;) W ogóle też życzenia z okazji urodzin! Wszystkiego najlepszego, a szczególnie odporności psychicznej, bo ona Ci jest teraz chyba bardzo potrzebna.

  6. daftpunk81 mówi:

    ja mam tak duza odpornosc psychiczna, a w zasadzie tak duzo odpornosci psychicznej, ze niedlugo ja zaczne sprzedawac na allegro ;)

    a tak serio, to dziekuje za zyczenia oczywiscie!!!

    no i powiedz to tacie dzis, pewnie sie ucieszy, ze stal sie takim bohaterem ;)

  7. różyczkowa_mama mówi:

    A nooo, Ewa, sto lat, stara kobieto!

  8. daftpunk81 mówi:

    dzieki, dzieki. jestem stara, cyniczna i nie zrobie doktoratu. sa to moje “najbardziej zajebiste” urodziny od lat

  9. Piechu mówi:

    wsiego najlepszego! zawsze świeżych warzywek na ryneczku osiedlowym, fryzjera, który bez słów będzie wiedział o co Ci chodzi zaraz po przekroczeniu progu jego zakładu, bezproblemowo kursujących tramwajów na pestce, każdej nocy trójkątnych snów w zielone zebry i wreszcie jakiejś dobrej płyty CKOD bo na razie takiej nie wydali :D no to sto lat!!!

  10. daftpunk81 mówi:

    piekne to o zebrach, choc wolalabym niedzwiedzie polarne :) dziekuje, dziekuje!!! choc sie pomyliles w pewnym miejscu – ale to przeciez jasne :)

  11. Piechu mówi:

    no tak, z tymi tramwajami na pestce to trochę przegiąłem :P

  12. Piechu mówi:

    no tak, z tymi tramwajami na pestce to trochę przegiąłem :D

  13. daftpunk81 mówi:

    :)

  14. krzysiu mówi:

    mam nadzieje ze umrzesz!

  15. daftpunk81 mówi:

    no ja tez mam taka nadzieje

  16. lisyzpodrozy mówi:

    ach.
    p.j.
    jak cudownie.

  17. daftpunk81 mówi:

    bo ona jest cudowana, oraz ten kawalek.

    acha i zmieniam, modyfikuje troche zyczenia. nie chce wielkiej milosci, tylko szczescia w milosci ;)

  18. lisyzpodrozy mówi:

    to przy okazji ja też poproszę

  19. daftpunk81 mówi:

    ciezko z tym, niestety…

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.